wtorek, 13 marca 2012

Warszawa dzień drugi = Bitwa na Głosy

Kiedy wstałyśmy rano, w sobotę, czułyśmy się jak byśmy miały kaca morderce, mimo że nic wyskokowego nie piłyśmy;) Może to jeszcze emocje dnia wczorajszego dawały o sobie znać, chociaż nic męczącego nie robiłyśmy to jednak czułyśmy się jakbyśmy przebiegły maraton...

A tutaj czekała Nas podróż do ATM studio. Mieści się ono na Wale Miedzeszyńskim no i okazało się, że to kawał drogi, trzema autobusami a w dodatku nie wiedziałyśmy na jakim przystanku mamy wysiadać... Obejrzałyśmy powtórkę Poziom2.0 i zaczęłyśmy przyszykowania, Ruda mnie podcięła i wyprostowała moje włosy a następnie swoje, przebrałyśmy się, umalowałyśmy, wzięłyśmy aparat no i w drogę:)

Niestety pogoda była kiepska bo strasznie lało ale miałyśmy ze sobą parasolki więc w sumie Nam to zwisało;)
wsiadłyśmy do pierwszego autobusu, następnie do kolejnego, a później czekałyśmy na Kasię Kaniewską, która dołączyła do Nas na Białołęce (chyba tak się nazywa ta okolica gdzie wsiadałyśmy w ostatni, trzeci autobus) i mogłyśmy ruszać dalej. Wysiadałyśmy na ślepo bo jak już wcześniej napisałam, nie miałyśmy bladego pojęcia gdzie mamy wysiąść. Jakoś ogarnęłyśmy w miarę właściwe miejsce i wysiadłyśmy, niestety w   zasięgu Naszego wzroku nie było widać żadnego znaku, który informowałby o tym, że jesteśmy we właściwym miejscu:)




A resztę zobaczcie sami:))
No tak właśnie się bawiłyśmy:) Wbijajcie na stronki: Jelenie w Terenie i Kacha Kasia Alexii BEND

Pozdrowionka:)

2 komentarze:

  1. Na Kaniewską czekałyśmy na Pradze Południe ;D
    Na Białołęce przesiadałyśmy się w drugi autobus ;DD hahah

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak mi coś nie pasowało właśnie;p

    OdpowiedzUsuń