Dojechaliśmy do TVP z daleka było widać budynek, do którego za chwilę mieliśmy wkroczyć:) No i dobra wchodzimy do środka, meldujemy się, przechodzimy przez bramki. Zjeżdża do Nas Jakub Zańczak witamy się i idziemy do redakcji Poziomu. Kilka komputerów, tablica na ścianie cała zapisana notatkami, wszystko bardzo przyjaźnie wygląda:) Kuba pokazuje Nam jak robiony jest montaż, chwilkę rozmawiamy i rozgaszczamy się. W drodze zostaje Nam jeszcze wspomniane coś, że niby mamy wystąpić w programie, serce zaczyna nerwowo bić i zaczyna się stresik... ale nawet nie taki mega duży:) Teraz idziemy na balkon, tam jest już Maciek, który ma rozmawiać na skajpie możemy się przyglądać jak taka próba połączenia wygląda, później troszkę kręcimy się po terenie i rozglądamy:) Mijamy kolejne osoby, którym zostajemy przedstawiani w ten oto sposób: To Oni, Co od petycji:) Bardzo śmiesznie to wyglądało:) No i czas leci a my nadal nie wiemy w jakim charakterze mamy wystąpić... W końcu jakąś godzinkę przed startem dowiadujemy się, że będziemy ogłaszać Ogłoszenia Parafajne:) podoba mi się ta nazwa. Teraz czas na make upa, pół godzinki siedzenia i jestem gotowa na debiut:) No tak prawie zapominamy o Naszym prezencie, Damian co prawda upiera się, żebyśmy dali go po programie ale ja nie mogłam się doczekać tego momentu, więc w końcu postawiam na swoim i wyciągam Piątka( tak nazwaliśmy jednorożca) z torby chowając go i czekoladki pod koszulę. Podchodzimy do Kuby z prośbą o zwołanie wszystkich zainteresowanych. Dobra, następuje chwila wręczenia Naszego prezentu a potem wspólny grupowy uścisk. Tam jest jak w ogromnej rodzinie!:) No to teraz jeszcze trzeba Nas podłączyć do mikrofonów, dostajemy kilka instrukcji co i jak, no i idziemy na chwilkę do pomieszczenia redakcji:) Chwilę przed startem programu razem z Kubą idziemy do wozu transmisyjnego i z wozu oglądamy początek programu, mija jakieś 15-20 minut po czym musimy pędzić na Balkon bo za chwilkę mamy wejście. Oczywiście zapomniałam swoich notatek więc szybko biegnę do redakcji i od razu na balkon. Ok jeszcze chwila, czekamy aż Franek skończy swoją część. Jest odliczanie minuta-40sek-3,2,1 już. No i teraz następuje Nasz debiut. Serce wali jak głupie w głowie tysiąc myśłi na minutę, modlę się tylko, żeby powiedzieć to co mam powiedzieć i zęby się nie zbłaźnić, z tego wszystkiego zapominam kogo mam pozdrowić i że wgl kogoś mam pozdrowić. Na całe szczęście Maciek czuwał i przypomniał mi o tym o czym wcześniej mu mówiłam. No i ok koniec Naszego debiutu. Schodzimy, oglądamy jeszcze materiał z Jankiem i potem idziemy się po odłączać z mikrofonów:) No tak właśnie wyglądała z grubsza Nasza przygoda z Poziom2.0 i wczorajszą wizytą:) Nie sposób opisać wszystkiego co się tam działo ale jedno wiem na pewno. To nie było moje ostatnie spotkanie z tymi ludźmi, nie długo znów Ich odwiedzę ale tym razem Patrycja musi być obecna!:D
Jeśli chodzi o powrót do domu to tak spodobało mi się w Poziomie, że spóźniłam się na pociąg i przez to w dom,u zlądowałam kilka minut po 3. Jak tylko poczułam łóżko od razu usnęłam.
Podsumowując: to był bardzo miło spędzony dzień z przesympatycznymi, pozytywnie zakręconymi ludźmi, którzy robią coś niesamowicie fajnego!:)
Poziomowicze trzymajcie się!
No ba ! :D następnym razem jadę z Tobą !!! :D
OdpowiedzUsuń; ****
Masz może jakieś zdjęcia ? :)
OdpowiedzUsuńmam wrzucę w następnej notce:)
UsuńWidzę, że świetnie się bawiłaś :) Też chciałabym zobaczyć jak jest kręcony taki program. Musi to być bardzo ciekawe ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Joanna z www.violinstyle.blogspot.com