poniedziałek, 30 stycznia 2012

Zaraz będzie jutro.

No tak i powróciłam do rzeczywistości. Znów jestem w mojej wiosce gdzie życie toczy się swoim powolnym tempem, gdzie nic się nie dzieje.
Ale może to i dobrze, że taki tu spokój?:)
Inni żyjąc w miastach narzekaj na hałasy i na to że ludzie są dla siebie obcy.
Tutaj u mnie jest inaczej, wszyscy się znają i raczej są dla siebie przyjaźni, chociaż wiadomo czasem ktoś komuś zalezie za skórę i wtedy można usłyszeć różne historie...
A teraz już skończę ten wywód bo nie mam pomysłu na notkę.
 Może coś wymyślę jutro;p

2 komentarze:

  1. Ja mieszkam w mieście i swoja drogą nie narzekam na hałasy. Wszędzie blisko...a co do hałasu, to wystarczy znaleźć sobie tylko spokojną okolicę mieszkalną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to masz dobrze bo mam znajomych, którzy narzekają:)

      Usuń