No tak i powróciłam do rzeczywistości. Znów jestem w mojej wiosce gdzie życie toczy się swoim powolnym tempem, gdzie nic się nie dzieje.
Ale może to i dobrze, że taki tu spokój?:)
Inni żyjąc w miastach narzekaj na hałasy i na to że ludzie są dla siebie obcy.
Tutaj u mnie jest inaczej, wszyscy się znają i raczej są dla siebie przyjaźni, chociaż wiadomo czasem ktoś komuś zalezie za skórę i wtedy można usłyszeć różne historie...
A teraz już skończę ten wywód bo nie mam pomysłu na notkę.
Może coś wymyślę jutro;p
Ja mieszkam w mieście i swoja drogą nie narzekam na hałasy. Wszędzie blisko...a co do hałasu, to wystarczy znaleźć sobie tylko spokojną okolicę mieszkalną.
OdpowiedzUsuńno to masz dobrze bo mam znajomych, którzy narzekają:)
Usuń